TULLE - COMPETITION

Posted on March 24, 2012





Zaraz po inspiracjach modowych kręcą mnie piękne wnętrza, dodatki czy też fajne gadżety do domu. Jest to jeden z głównych powodów, dla których zgodziłam się na wzięcie udziału w kampanii IKEA promując lampę baletnicy. Mam dla Was konkurs (zapowiedź była tutaj), w którym można zdobyć bon w wysokości 100 zł na zakupy w IKEI. Zadanie jest bardzo proste. Moim zadaniem było poszukanie idealnego wnętrza dla lampy baletnicy. Wybór był oczywisty - Priscilla Vintage (dziękuję Kasia). Bardzo oryginalne wnętrze z jeszcze bardziej oryginalnymi rzeczami. A Waszym zdaniem spośród 3. powyższych zdjęć jest wybrać najlepsze. Swój wybór musicie ciekawie z argumentować pod postem + podać emaila. Najlepsza odpowiedź zostanie nagrodzona. Bawimy się do 30.03.12. Regulamin do konkursu znajdziecie tutaj. Powodzenia :)
« Newer Post Older Post »

26 comments

  1. Zdecydowanie zdjęcie nr 3! Dlaczego? Dlatego, że wystrój tego wnętrza to wprowadza mnie w zupełnie inną epokę! A nawet zaryzykowałabym powiedzenie, że stanowi połączenie kilku okresów w czasie, przez co stanowi bardzo ciekawy kontrast. Szafka, na której znajdują się obcasy kojarzy mi się z przełomem XVIII i XIX w. Bardzo mnie urzekła (a nawet myślę, że dzięki niej wybrałam ten wystrój  )i bardzo chciałabym mieć identyczną w swoim pokoju. Artystyczny nieład obrazów, zdjęć, połączenie maski z ramą oraz wieszak z gazetą jest zachwycający. Ponadto ponownie tutaj zauważam kontrast między różnymi okresami czasu. Czasami taki nieporządek się nie sprawdza, ale tutaj pasuje w 100%. Jest jeszcze coś, o czym nie wspomniałam, a o czym nie wypada zapomnieć. Mianowicie lampka! Kojarzy mi się z letnią sukienką, w której Zosia z Pana Tadeusza biegała po ogrodzie. Jest zjawiskowa, a przede wszystkim stanowi bardzo przyjemne uzupełnienie całego wnętrza.

    ReplyDelete
  2. piękna jest ta lampa - czy wiadomo ile kosztuje?

    ReplyDelete
  3. Zdjęcie numer 2 to spełnienie marzeń!
    Przede wszystkim wieszak, o którym zawsze marzyłam, pełen ubrań (które również trafiają w pełni w mój gust!) o przeróżnych kolorach i deseniach. Duży plus za wieszaki jednego fasonu i koloru, notabene - pod kolor sofy :). Po prawej widzę fragment manekina, o którym śnię już od dawna. Choinkowe lampki natomiast, łapią mnie za serce, bo w moim mieszkaniu, przez miłość do świąt, choinka stoi do mniej więcej czerwca ;). Do tego jeden z głównych atrybutów kobiety, czyli buty, które artystycznie (nie)ułożone wyraźnie wyznaczają teren właścicielki wnętrza. Obok nich żółte żonkile nadają pomieszczeniu świeżość, ale i charakter (może dlatego, że żółty to kolor zazdrości?), dla którego idealną przeciwwagą jest delikatna lampa baletnicy. Może to i nieco barokowy opis, ale tylko na takim tle można idealnie wydobyć jej piękno. :)

    ReplyDelete
  4. Numer 2!!!

    W całym wystroju ściany największą uwagę zwraca na siebie dekoracyjna, duża ramka. Stojąca obok lampa bardzo fajnie dopełnia vintage'owej całości. Jasne i minimalistyczne wnętrza to to, co kocham. Ramki na ścianie wyglądają bardzo oryginalnie, tym bardziej, że każda jest inna. Mała kwadratowa szafeczka jest urocza i gdybym podobną posiadała na pewno stałaby w towarzystwie płyt winylowych. Uważam, że kowbojki oraz szpilki na szafeczce idealnie dopełniają całości a maska niedźwiedzia po prostu rozśmiesza, gdyż niebanalnie wpasowała się w całe arcydzieło ;)

    ReplyDelete
  5. Zdjęcie 1. Dlaczego? Jest niesamowicie klimatyczne. Odrobinę minimalistyczne. Buty. Laptop. I miejsce na nasze refleksje. Dużo miejsca. Emocje mogłyby odbijać się od ściany do ściany, od szafki do krzesełka. Mogłabym usiąść i patrzeć w dal, bezkresną, w sposób stereoskopowy. Jasna przestrzeń by mnie nie przytłaczała. Jest idealna. Idealna odrobina rozproszonego światła. To dzięki tym refleksom będzie widać, to co jest naprawdę ważne, co jest głęboko ukryte w naszym wnętrzu. Lampa, niczym sukienka baletnicy. Baletnicy, którą oglądaliśmy w bajkach za czasów naszego dzieciństwa. Najwyższa wartość, przy najwyższym skoku na scenie, niczym na operowych deskach. Wpatrzeni w primabaleriny naszymi bladoniebieskimi oczami. Przypominają się chwile z dzieciństwa, otwieramy się, na chwilę, na świat. Poznajemy siebie. Czy może być coś wspanialszego? Coś bardziej wartościowego?

    dominikamuszynska@wp.pl

    ReplyDelete
  6. numer 2
    powód prościutki . nie mogłam odróżnić lampy od ubrań :D
    a skoro udaje sukienkę to tym bardziej cieszyłaby moje oko :D
    muszę ją mieć :D

    ReplyDelete
  7. Mój wybór padł na 2.
    Wnętrze przepiękne, przytulne i nowoczesne.
    Lampa wygląda jakby była nierozerwalną częścią tego pomieszczenia.
    Jak poprzedniczka również myślałam, że to część garderoby.
    Jednak w innym połączeniu lampa mi przypomina osobę przebraną w prześcieradło i udającą ducha:)

    kasiokos26@wp.pl

    ReplyDelete
  8. Nr 1!
    Mieszanka stylów, nieby minimalizm a jednak kontrolowany chaos w którym znajduje się wszystko czego potrzebuje - lekkość w lampie baletnicy, szaleństwo w kowbojkach, romantyzm w serduszkach. Lustro dodaje przestrzeni a laptop nowoczesności. Wszystkiego po trochu ale niczego nie jest za dużo - tak tworzy sie idealne wnętrze.

    aliganza@poczta.onet.pl

    ReplyDelete
  9. NR 1. Światło lampy sprawia, że miejsce nabiera magicznego klimatu. W takim miejscu mogłabym uciec od codzienności w świat marzeń. Mogłabym z kubkiem gorącej czekolady pochłaniać kolejne strony ulubionej książki. Mogłabym siedzieć z bliską osobą, otoczona światłem lampy jak mgiełką uczucia. Lampa baletnica idealnie tam pasuje. Przecież baletnice to takie subtelne istoty. Jestem pewna że niejedna z nich chciałabym się tam znaleźć na chwilę przed występem na scenie.
    Paulinkaf93@wp.pl

    ReplyDelete
  10. Zdjęcie nr. 1!
    Za klimat "z opowieści babci na dobranoc"! Babci, nie mamy! Bo tylko babcia potrafi przenieść wnuczkę w zamierzchłe czasy- mężczyzn gentelmanów, halek, listów i oczekiwań pełnych nadziei. Takie miejsce to mała oaza spokoju i nadziei właśnie, gdzie czas płynie innym torem. Wraca wiara w ludzi, budzi się wyobraźnia. Mały przytulny kącik pełen niesamowitych historii, na które mogą pozwolić marzenia!

    s.wojtkowiak@gmail.com

    ReplyDelete
  11. Świetne wnętrze!

    www.cheapfashionably.blogspot.com

    ReplyDelete
  12. Zdjęcie numer 3, bo przypomina mi moje oldschoolowe mieszkanko ;) Zniszczone czasem, ale jakże urokliwe meble, piękne ramy i jakże kontrastująca i nadająca lekkości lampowa baletnica! No i buty są przecież najlepszą ozdobą wnętrza, czemu mamy się ograniczać tylko do zdobienia nóg, funkcjonalność musi być...;)

    julitabalcerzak87@gmail.com

    ReplyDelete
  13. wybieram zdjęcie nr3. jest klimatyczne, a aranżacja przypomina dobrze wyważony vintage :)
    3 jest moim faworytem również ze względów absolutnie prywatnych, mam podobną szafkę tylko trochę ją zmodernizowałam (http://www.desiretoinspire.net/storage/bedrooms/DSC_0332.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1281672813364) i tak pomyślałam że pasowała by mi ta lampką do mojego pokoju :)

    ReplyDelete
  14. zdjęcie nr 3!- na 1 i 2 od razu wiem, czym mogłabym zastapić tę lampę, co by postawić zamiast niej, natomiast na 3- to jest to! ta lampa się tam urodziła, rosła od maleńkości, najpierw ledwo widziała mokasyny, pożniej zobaczyła, że coś co rzucało jej cień na głowę jest butkami a teraz już patrzy dumnie na cały pokój.

    poza tym na zdjęciu nr 2- mogłabyś się pomylić, chwycić lampę zamiast sukienki i się oparzyć

    mel
    pyzator@gmail.com

    ReplyDelete
  15. zdjęcie nr 3!- na 1 i 2 od razu wiem, czym mogłabym zastapić tę lampę, co by postawić zamiast niej, natomiast na 3- to jest to! ta lampa się tam urodziła, rosła od maleńkości, najpierw ledwo widziała mokasyny, pożniej zobaczyła, że coś co rzucało jej cień na głowę jest butkami a teraz już patrzy dumnie na cały pokój.

    poza tym na zdjęciu nr 2- mogłabyś się pomylić, chwycić lampę zamiast sukienki i się oparzyć

    mel
    pyzator@gmail.com

    ReplyDelete
  16. zdjęcie nr 3!- na 1 i 2 od razu wiem, czym mogłabym zastapić tę lampę, co by postawić zamiast niej, natomiast na 3- to jest to! ta lampa się tam urodziła, rosła od maleńkości, najpierw ledwo widziała mokasyny, pożniej zobaczyła, że coś co rzucało jej cień na głowę jest butkami a teraz już patrzy dumnie na cały pokój.

    poza tym na zdjęciu nr 2- mogłabyś się pomylić, chwycić lampę zamiast sukienki i się oparzyć

    mel
    pyzator@gmail.com

    ReplyDelete
  17. bez wątpienia zdjęcie 3! kiedy patrzę na 1 i 2 od razu widzę, że coś mogłoby tę lampę zastąpić, że bez niej wnetrze istniałoby. CO do zdjęcia nr 3- ta lampa się tam urodziła, od maleńkości rosła, początkowo widziała tylko kolory mokasynów, później dowiedziała się, że potwór rzucający cień z wysoka to tylko buciki. a teraz jest już dojrzała i stanowi pełnoprawną część swojego świata

    co do 2- jeszcze byś się kiedyś pomyliła i chwyciłabyś lampę zamiast sukienki. a nie chcesz się poparzyć przecie

    buziak

    Mela

    ReplyDelete
  18. Zdjęcie numer jeden,
    choć lampa ma zastosowań wiele.
    Jednak tu pasuje najlepiej,
    a czemu to zaraz się dowiecie.

    Gdy przy laptopie stoi grzecznie
    i lekko od jego wentylatora powiewa zwiewnie.
    Nastraja do myślenia,
    daje szanse od codziennego zgiełku odkupienia.
    Jest inspiracją do tworzenia naszych prac,
    bo szczerze to nie zrobi za nas tego nawet najlepszy Mac.
    A lampa przenosi nas w inną przestrzeń,
    taką gdzie możemy być nawet wspaniałym wieszczem.
    Klimatem inspiruje do tworzenia
    i czegoś oryginalnego wymyślenia.

    Lampa tworzy tu hermetyczną bańkę,
    aż chcę się chwycić kolorową farbkę.
    Pomalować ją według naszego pragnienia
    i ukazać kilka nut naszego serca brzmienia.

    Agata
    apart_18@interia.pl

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdjęcie nr 2. Olśniewający przykład mimikry....

      nermalmaly@wp.pl

      Delete
  19. popołudniowa drzemka30 March 2012 at 17:15

    Wszystkie zdjęcia są cudowne.
    Na wnętrzu nr 3, panuje harmonia, niezaprzeczalnie!
    Gdybym była w pomieszczeniu nr 2, do przymierzenia wzięłabym i tą sukienkę z lampki.
    Ale mnie interesuje nieoczywistość, dlatego moim faworytem jest wnętrze na zdjęciu 1.
    Lampa ociepla swoim światłem i lekkością, drewniane biurko, które w tym małym pomieszczeniu/lub takim ujęciu zdjęcia wydaje się przysadziste/ przytłaczające. A obecność lampy równoważy je.
    kamila.latus@wp.pl

    ReplyDelete
  20. Zdjęcie nr 2. Dlaczego ??

    Oczyma wyobraźni widzę właścicielkę tej imponującej kolekcji sukienek: jest stylowa, nonszalancka, kreatywna i mega odważna :) Lampa idealnie pasuje do tego stylu i blichtru. Serce podpowiada mi, że lampa przypomina o marzeniach, które warto mieć i do których dążymy. Może się kiedyś spełnią?

    kmagda86@poczta.fm

    ReplyDelete
  21. Zdjecie Nr 1! Lampa przypomina sukienke, czekajaca w garderobie na Natalie Portman do roli Bialego Labedzia. Niesamowite oswietlenie i czerwone akcenty.

    PP

    ReplyDelete

Recommended