S T O C K H O L M - 2#

Posted on August 28, 2012


S - jak styl i tu zaraz nasuwa mi się słowo minimalizm. Chyba każdy z nas wie, że moda i styl uliczny w krajach skandynawskich charakteryzuje się niebanalną prostotą. Blogi dziewczyn ze Szwecji czy też z Norwegii to strony, które są bardzo popularne. Ich minimalistyczny styl zachwyca i inspiruje wielu czytelników. Gdybym miała określić kilka cech, które charakteryzuje sztokholmski styl uliczny wymieniłabym: trampki Converse, skinny jeans, płaszcz oversize, marynarski t-shirt, szarości i czernie. Pakowanie cekinów czy pereł do Sztokholmu jest zbędne. Wystarczy zapakować kilka basic'ów. Ja wybrałam biała marynarkę.

T - jak transport czyli komunikacja w Sztokholmie. Miasto to posiada bardzo dobrze rozwiniętą komunikację miejską. Uwielbiam metro tzw. tunnelbanę, która przyjeżdża zawsze jak tylko wejdzie się na peron. Można przemieszczać się pociągami, metrem, busami, szybką kolejką podmiejską oraz drogą morską promem. Cóż za wybór! Czy w Poznaniu powstanie kiedyś metro!? Nie sądzę..:)

O -  jak Outfitters Urban - amerykańska marka, która ma w ofercie bardzo ciekawy asortyment. Szwedzki UO jest o tyle ciekawszy, że mieści się w budynku starego teatru. W ofercie UO znajdziecie prócz świetnej markowej odzieży także unikatowe lampy, sprzęt do kuchni i wyposażenie sypialni, aparaty Lomo, albumy o modzie, street art, płyty winylowe i wiele innych fajnych rzeczy. To marka, która moim zdaniem szybko reaguje na zmiany trendów, zachowując swój indywidualny styl. Co charakterystyczne mają w swojej ofercie wiele tańszych linii drogich marek, m.in. Vivienne Westwood, Cheap Monday, MM6, Vanessa Bruno, Peter Jensen, Acne, Best Behavior, Hearts & Hands, Erickson Beamon, Fred Perry Laurel. Ja byłam zachwycona. Przepiękne wnętrze i fajny klimat. Najchętniej wykupiłabym wszystko łącznie z butami i miętowym aparatem! 

C jak COS - Collection of Style. Chyba wszyscy znamy tą markę. Jeszcze do niedawna niedostępna w Polsce. Od jakiegoś czasu można kupić rzeczy tej marki w Warszawskim butiku. Obejrzałam kolekcję w Sztokholmie. Jak dla mnie młoda dziewczyna nie znajdzie tam zbyt wiele rzeczy dla siebie. Oczywiście niektóre rzeczy są warte uwagi. Jednak uważam, że w 60% COS to marka dla kobiet 35 więcej, które uwielbiają dobre jakościowo rzeczy nawet jeśli pochodzą one z sieciówki.

K - jak klimat - lubi płatać figle. Najlepszy terminem na odwiedziny stolicy Szwecji jest okres od kwietna do września. Później może być bardzo zimno jednak w Polsce pogoda zimowa również terroryzuje czasami nawet pół roku. Latem bardzo długo jest jasno a zimą słońce potrafi zachodzić około godziny 14:00. 

H - jak H&M - na temat tej marki mogłabym pisać i pisać. Marka Hannes & Mauritz interesowała mnie tak bardzo, że postanowiłam napisać o niej pracę magisterską. Temat ten został omówiony przeze mnie pod kątem modeli biznesu, które charakteryzują markę. Nie ma co ukrywać - jest to jedna z największych globalnych sieciówek na świecie. Jej główną konkurencją jest grupa Inditex a w niej popularna ZARA. Zaletą marki H&M jest bardzo szybka reakcja na trendy, krótka droga kolekcji z produkcji do sklepów oraz cena. 

O - jak o co chodzi czyli kilka szwedzkich ciekawostek - Sztokholm nazywany jest często "Wenecją Północy". Nazwę tę zawdzięcza usytuowaniu na czternastu z 24 000 wysp archipelagu Sztokholmskiego. Wszystkie wyspy połączono ze sobą 54 mostami. Nazwa Stockholm pochodzi od słów stock - kłoda oraz holm - wyspa. W mieście znajdziemy ponad 70 muzeów i 100 galerii sztuki. 

L jak lotnisko - jak dla mnie jednym minusem latania do Szwecji z Polski jest lądowanie na lotnisku Skavsta. Jest to około 100 km od Centrum Sztokholmu. Krótki lot samolotem zostaje przedłużony podróżą autobusem. Fajnie gdyby Wizzair latał do samego centrum. 

foto by Piczi, Marcin & me

M - jak moda - słowo, które jest bardzo istotne. Wspomniałam powyżej o stylu ulicznym a tutaj wymienię kilka szwedzkich blogów, które codziennie inspirują: Angelica Blick, Victoria Tornegren, Fashion Squad i wiele wiele innych. A co powiecie o szwedzkich markach? Jednym tchem można wymienić marki, na myśl, których uśmiech powraca - ACNE, COS, H&M, Cheap Monday, Tiger of Sweden oraz Cooee.se, z którym miałam okazję współpracować. 



« Newer Post Older Post »

23 comments

  1. ale boskie zdjęcia! aż mi serducho szybciej bije... tak tęsknie za Sthlm :( muszę się wybrać w przyszłym roku ;)

    ReplyDelete
  2. mega post!:)

    http://santhanaz.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. bardzo fajny opis miasta, świetne stylizacje, chciałabym kiedyś odwiedzić stokholm :)

    ReplyDelete
  4. Bardzo ciekawa relacja, bardzo chciałabym kiedyś odwiedzić i zobaczyć :)

    ReplyDelete
  5. a ja myslalalm ze UO jest wlasnie szwedzka marka... teraz to juz sama nie wiem :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie, jest to amerykańska marka :) wspomniałam o niej tutaj bo mają w Sztokholmie niezwykły butik, który warto zobaczyć :)

      Delete
  6. Czerwone buty są meeega!! :)

    paczka ciuchów: http://allegro.pl/markowa-paka-tie-dye-transparent-baskinka-36-38-i2593282907.html

    ReplyDelete
  7. Pięknie tam! Nigdy nie byłam, muszę się koniecznie wybrać!

    ReplyDelete
  8. Fajny post. Uwielbiam skandynawski styl, zarówno w modzie jak i wnętrzach:)

    http://mamasaidbecool.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. wiem że S jest piękny, ale z tych zdjęć niestety nic się o nim nie można dowiedzieć, słaba fotorelacja ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie jest to typowa fotorelacja :) zdjęć mam bardzo dużo, ale nie chciałam zawalać posta mln zdjęć :) !! Jest to mała namiastka!

      Delete
    2. Na Twoja prośbę przejrzę jeszcze kilka z nich i coś dorzucę jak mi się uda!

      Delete
  10. S T O C K H O L M - kazda literka to fajna ciekawostka. Przyjemnie sie czyta, piekne zdjecia. Stylizacjami wpisalas sie w minimalistyczny klimat tego miasta. Nie przepadam za Skandynawia, ale po Twoim poscie az zachcialo mi sie pozwiedzac Szwecje... Pozdrawiam. A

    ReplyDelete
  11. Ben Sherman to dosc tradycyjna brytyjska marka.
    Pzdr.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze, że ktoś czuwa! dzięki...mi od zawsze ben Sherman kojarzył mi się ze Szwecją..

      Delete
  12. ciezko mowic o ¨stylu¨ w wydaniu skandynawek. bardziej o slepym pospiechu za trendami. ich styl- jak i ogolnie osobowosc jest bardzo ¨lågom¨-taki akurat. wiekszosc dziewczyn (nastolatek) wyglada zupelnie tak samo. szwedzi nie lubia sie wybijac ponad przecietnosc, takze jesli chodzi o mode. naturalnie nie warto uogolniac, ale niestety taki jest dosc suchy przekroj. brak im na codzien takiej prostej kobiecej (polskiej) elegancji-na przyklad takiej jak Twojej :-.)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pewnie masz rację dlatego w modzie najważniejszy jest eklektyzm - mieszanie razem tego co jest indywidualnie dla każdego najlepsze!

      Delete
  13. super pomysl na posta z literami i opisem! krotko, na temat, tresciwie i jeszcze okraszone fotkami!

    ReplyDelete

Recommended