JUST DO IT ✔

Posted on June 21, 2013























Dzisiaj dość nietypowy wpis kontynuujący post: 'LET'S GO FIT' oraz 'FIT TIME' Długo się zastanawiałam czy na łamach bloga chciałabym poruszyć temat zdrowego trybu życia. Postawiłam sobie dwa warunki - będzie MODOWO (zatem nie mogło zabraknąć w projekcie marki NIKE) oraz PRAWDZIWIE. Mam nadzieję, że mi się udało to osiągnąć chociaż w 90%. 

Jestem bardzo ciekawa czy miewacie czasami olbrzymią ochotę na to by coś w swoim życiu zmienić lub udowodnić sobie, że cel, który jest tak odległy może zostać osiągnięty? Tak bardzo mocno wierzyłam, że wydarzy się coś fajnego co zmotywuje mnie do sportowego działania. Nie wiem czy to kwestia tego, że należę do osób bardzo upartych a może to wynik przypadku...jednak wszystko co sobie 'poukładałam w głowie' zaczęło 'dziać się naprawdę'.  Wystartowałam w marcu: regularne ćwiczenia oraz racjonalna dieta. Z początku podeszłam do kwestii odżywiania bardzo poważnie by zaobserwować czy regularne jedzenie wpłynie na zmianę sylwetki oraz lepsze samopoczucie. I tutaj chciałabym podkreślić, że najmniej efektywnym (długotrwałym) sposobem utraty wagi ciała jest głodówka. Informację odnośnie mojej diety możecie znaleźć tutaj oraz tutaj (we wcześniejszym poście). 

Pewien etap treningów zakończyłam i osiągnęłam swój cel. Wiele z Was pytało mnie w e-mailach jak i gdzie ćwiczyć oraz co jeść. Nie jestem z wykształcenia dietetykiem dlatego piszę bardzo subiektywnie na podstawie swoich doświadczeń, rozmów z trenerem oraz dietetyczką. W internecie jest dużo informacji odnośnie diet i treningów jednak nie wszystkie z nich są wiarygodne. Osobiście polecam Wam Instytut Żywności i Żywienia oraz PoTreningu.pl. Dużo ciekawych informacji odnośnie biegania i nie tylko znajdziecie również na stronie NIKE - Nike Running Poland .

Wiele z Was pytało co robię by mieć bardziej wysportowany brzuch. Nie jesteśmy w stanie wypracować sobie zgrabnego brzucha wykonując ćwiczenia tylko i wyłącznie na tą partię ciała. Otrzymałam również kilka wiadomości co zrobić by znaleźć motywację oraz to jak choć troszkę polubić bieganie. I tu pojawiają się 3 słowa REGULARNOŚĆ, ROZSĄDEK oraz CEL. Bez tych wyrażeń będzie trudniej osiągnąć efekt, do którego dążymy. Każdy z nas powinien wybrać dla siebie tą formę aktywności, która sprawia mu PRZYJEMNOŚĆ. Jeśli naszym celem jest duża utrata wagi ciała warto zasięgnąć rady u wykwalifikowanych osób w tej dziedzinie. Serdecznie polecam trenera Szymona Aumiler z Fabryki Formy, który angażuje się w treningi oraz dba o to by zajęcia były ciekawe. Wspólna walka po to by osiągnąć efekt jest bezcenna. Dla mnie osobiście zbawiennym kluczem do osiągnięcia celu (spalenie tkanki tłuszczowej) były i są treningi cardio. Jak już wspomniałam nie warto skupiać się na jednej części ciała.  Ponadto raz w tygodniu biorę udział w treningach funkcjonalnych pod okiem trenera. W chwili obecnej wizyty na siłowni staram się zamieniać na bieg na świeżym powietrzu. Polecam Wam co tygodniowe spotkania biegowe z fantastycznymi dziewczynami - ich blog możecie znaleźć tutaj. A już 30 czerwca odbędzie się tak bardzo wyczekiwany bieg Nike Running Poland. POLECAM !!! 

No tak tylko podobno aktywność fizyczna to 30% sukcesu. A co z resztą? No i tu kilka słów odnośnie odżywiania - to podobno aż 70% , które wpływają na nasze ciało. Jedzenie to moja miłość zaraz po modzie dlatego diety obawiałam się najbardziej jednak niepotrzebnie. Z pomocą przyszła mi dietetyczka z Fabryki Formy Małgorzata Zdrojewska-Pujanek. Główna zasada racjonalnego odżywiania to 5 posiłków dziennie dzięki temu nie miałam momentów poczucia głodu. Nie będę wdawać się w polemikę czy inne sposoby 1000 diet są lepsze czy też nie. Miałam kilka reguł, których się trzymałam. Dzięki temu osiągnęłam swój cel. Szczegóły znajdziecie tutaj. Po 1,5 miesięcznych treningach porównałam sobie wyniki składu ciała przed i po....'sooo' .. %tłuszczu: 19,5 spadek do 16,8 (wiem, że to i tak poniżej normy więc muszę nad tym popracować) | %wody: 59,4 wzrost do 62,8 | %masy mięśniowej: 42,4 wzrost do 44,7. Jeśli chodzi o masę ciała to nastąpił spadek zaledwie o 2kg przy treningach 3-4x w tygodniu. Efekt osiągnięty a ciało bardziej wysportowane. Do tego kilka zabiegów w Fabryce Przyjemności - uczta dla ciała i duszy. Osobiście polecam skuteczny masaż odchudzający. 

I co dalej ? Moja sportowa przygoda się nie kończy. Tak bardzo się wkręciłam, że do dnia dzisiejszego regularnie ćwiczę, biegam oraz racjonalnie się odżywiam (nie zapominając o zajadaniu się czekoladowymi lodami). Biegając co 2 dzień niezwykle ważny jest dla mnie odpowiedni dobór obuwia. Tutaj znajdziecie informację jak znaleźć odpowiednie buty dla siebie. Obuwie marki Nike łączy w sobie oryginalny design, lekkość oraz wygodę podczas biegania. A co z resztą stroju? Najchętniej postawiłabym na czarny odcień. Na co dzień ubieram się dość klasycznie. Nie przepadam za krzykliwymi kolorami. Dopiero wybór rzeczy do trenowania z najnowszej kolekcji NIKE zainspirował mnie by troszkę zaszaleć z kolorami. Im bardziej kolorowo oraz oryginalnie tym lepiej. Na zdjęciach pokazałam Wam 3 opcje połączenia ze sobą elementów rzeczy do biegania. Na każdy trening zawsze zabieram ze sobą IPOD'a, a podczas całego dnia noszę na ręku bransoletę Nike Fuel Band. Dzięki niej każdy ruch czy też trening jest monitorowany. Pod koniec dnia mogę sprawdzić czy osiągnęłam swój cel tzw. GOAL czy muszę jeszcze popracować. Fajny gadżet, który motywuje do większej aktywności. Mając bransoletkę na ręku zawsze wybieram schody zamiast windy. Poza pracą nad ciałem osiągnęłam coś więcej. Dostałam dużo pytań oraz e-maili. Bardzo spora liczba czytelników oraz znajomych dołączyła do mnie. Trenują, biegają i motywują kolejne osoby do działania. Poza tym racjonalne uprawianie sportu to najlepszy botoks dla ciała i afrodyzjak dla duszy. Brzmi patetycznie? Może tak ! Jednak działa w 100% wpływając pozytywnie na wiele życiowych aspektów....so JUST DO IT  !!!







« Newer Post Older Post »

21 comments

  1. Ale masz śliczny brzuszek <3 Świetny top :)

    ReplyDelete
  2. U mnie zmiana nadeszła parę tygodni temu kiedy to zmieniłam całkowicie moje odżywianie:)dawniej jadłam masakrycznie dużo słodyczy:)teraz jeden batonik dziennie lub wcale:)I również zaczełam ćwiczyć polcam taka zmiane wszystkim czuje się co raz lepiej:)mam więcej energii:)świetnie wyglądasz legginsy I adidasy super pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo się cieszę, że się udało !!! Poza pracą nad ciałem zmienia się nasze samopoczucie co jest najbardziej wartościowe <3 dziękuję za miłe słowa !!!

      Delete
  3. świetnie wyglądasz! gratuluje wytrwałości, ale myśle że teraz dla Ciebie ćwiczenia to czysta przyjemność ;) ja ze sportem "wyrosłam", ćwiczyłam balet 12 lat, teraz wróciłam do biegania. nie jest łatwo po 2 latach przerwy, zawsze znajdzie się jakaś wymówka typu: za zimno, za gorąco, jestem zmęczona itp. Bieganie daje niesamowitą satysfakcję i przy tym dużo radości.
    Niestety ja mam problem z nadmiernie umieśnionymi łydkami ;/ chyba musze się wybrać do wykfalifikowanego trenera po pomoc.
    Dziękuję za wpis!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Jeśli masz problem z umięśnionymi łydkami to faktycznie lepiej poradzić się trenera i dobrać te ćwiczenia, które nie będę podkreślać tego co Twoim zdaniem jest fajne. Pozdrawiam i powodzenia życzę :)

      Delete
  4. uhh na pierwszym zdjęciu wyglądasz groźnie, a na kolejnych cała Ty, taka jaką znam z tego bloga, uśmiechnięta, radosna! chwała za to:D

    ReplyDelete
  5. No, no :) wyglądasz super!

    ReplyDelete
  6. Piękna! 1 zdjęcie cudowne!
    Dałaś mi do myślenie, próbuję coś zmienić w tej kwesti ale motywacji brak. Jak to zrobić? Małymi kroczkami, może się uda.

    nkkb

    p.s. Rzęsy swoje? Czy uzupełniane?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję ! Tak tak małymi kroczkami. Moją motywacją jest m.in. wmawianie sobie, że dzięki temu spełni się wiele innych marzeń. Nasze działania i sukcesy 'leżą w naszych rękach'.

      Życzę powodzenia! A co do rzęs - są to naturalne rzęsy pomalowane zwyczajną maskarą.

      Pozdrawiam :)

      Delete
  7. Owszem zaczęłam ćwiczyć już jakiś czas temu i można to polubić, ale za żadne skarby nie jestem w stanie zmusić się do biegania. Naprawdę wiele razy próbowałam i dla mnie to największa katorga. Podziwiam! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja miałam podobnie. Przed bieganiem broniłam się zawsze. Dlatego zaczęłam biegać z kuzynką. Dzięki temu wzajemnie się motywujemy. Zaczynałyśmy od krótkich dystansów około 2km. Biegłyśmy bardzo wolno tak by nie mieć zakwasów a się zmęczyć. Teraz biegniemy szybciej oraz pokonujemy dłuższe trasy. Jest mi łatwiej przebiec 5 czy 10 km niż kiedyś. Oczywiście nic na siłę. Każdy ma prawo na znalezienie dla siebie tych aktywności, która sprawiają nam przyjemność oraz przyniosą fajny efekt.

      Pozdrawiam i życzę Powodzenia :

      Delete
  8. Wiesz, akurat trafiasz z tematem w sam środek mojej głowy, bo postanowiłam w końcu zabrać się za siebie, a treningi i bieganie coraz bardziej mi się podoba:) Myślę, że uprawianie sportu powinno stać się przede wszystkim pasją i dawać jak powiedziałaś mnóstwo przyjemności, bo bez tego bardzo szybko się zniechęcimy:) a radość z wykonanego wyzwania jakie sobie założymy i z pokonania własnych słabości nie tylko ćwiczy ciało ale też charakter i sprawia że dzięki wysiłkowi stajemy się( może to zabrzmi patetycznie) lepszą wersją siebie :)
    Powodzenia w dalszych treningach i proszę, trzymaj za mnie kciuki!:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O miło mi to czytać ! Bardzo fajnie napisane. Nic nie wyjdzie nam w 100% jeśli nie podejdziemy do czegoś z uśmiechem, pasją i zaangażowaniem.

      Dziękuję ! Powodzenia :)

      Delete
  9. http://shinybox.pl/?ref=566c667

    ReplyDelete
  10. Świetną masz figurę! :*

    ReplyDelete
  11. Widać efekty widać- super ;-) Ja mam 35 lat i też się zabrałam w marcu ;-)
    Nadal daję radę- tylko zamiast biegania trochę siłowo. I faktycznie - TRZEBA SIĘ WKRĘCIĆ I POLUBIĆ

    Pozdrawiam

    Marta

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję ! Najważniejsze jest to jak się nastawimy. Nikt i nic nie zmusi nas do regularnych ćwiczeń jeśli sami nie będziemy tego na 100% pewni :)

      Delete
  12. Witaj!
    Pięknie wyglądasz i dajesz mocnego kopa ludziom ze słomianym zapałem.
    Mnie taaaak ciężko utrzymać zdrowe podejście do żywienia, nie wspominając o sportach.
    Ciężko się ruszyć.
    Mogłabyś zrobić post o posiłkach, jakieś przykładowe przepisy.
    Z góry dziękuję.
    Małgośka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) uwierz mi, że jem/jadłam to co lubię w mniejszych ilościach. Najczęściej mięso indycze/kurczak/ryby w towarzystwie warzyw + ryże lub makarony :) więc nie mam żadnych konkretnych przepisów :)

      Delete
  13. odjazdowe te legginsy!!!KOSMICCCC

    ReplyDelete

Recommended