What about the shopping ? Buy or Not to Buy?

Posted on February 26, 2016



Dzisiaj chciałabym nawiązać to jednej opinii, która pojawiła się w odpowiedziach odnośnie ankiety  blogowej (nadal możecie ją wypełnić TUTAJ). Jedna z czytelniczek napisała, że powinnam co post pokazywać coraz to nowsze rzeczy a kilka innych wspomniało, iż cenią we mnie to, że miksuje nowości ubraniowe z tym co już mam w szafie. Jak żyć ?! :) Pozwólcie iż zostanę przy tej drugiej sugestii. Dlaczego? Odpowiedź (pół żartem, pół serio) poniżej:

1) Nie posiadam garderoby jak Carrie Bradshaw. Ograniczona przestrzeń w szafie nie jest w stanie pomieścić większej (co miesiąc nowszej) tony rzeczy. A jednak możecie mi wierzyć, że i tak mam sporą ilość ubrań i dodatków.

2) Gdybym już była w posiadaniu wymarzonej garderoby w wielkości hmm.. 200m² to przypuszczam, że większość przestrzeni wykorzystałabym na regały z ulubionymi książkami.  Do kompletu postawiłabym wygodny fotel w rozmiarze XXL. Mniejszą część zajęłyby z pewnością ubrania. Ostatecznie jednak zaaranżowałabym takie miejsce jako kawiarnio-czytelnie-butik :) ! A najlepiej tzw. Fashion Library. Wiecie co to takiego? Nie!? Napiszę o tym przy najbliższej okazji.

3) Moja szafa krzyczy dość! Olbrzymia ilość wieszaków na 1m² wpływa na to, że sięgam po szybkie sprawdzone zestawy. Zwyczajnie jest tego za dużo jednak i tak noszę większość z tych ubrań, ale robię to cykliczne. Co to znaczy? Wybieram sobie kilka moich ulubionych rzeczy nosząc je na przemian. 

4) Lubię mieć wszystko pod kontrolą! Z zazdrością spoglądam na męską część szafy (podkreślę, że zajmuje ona o wiele mniej miejsca) i myślę sobie, że życie z minimalną ilością ubrań może być o wiele prostsze. Kwestie pakowania, prasowania, prania czy też codziennego wybierania rzeczy mogą zajmować zdecydowanie mniejszą ilość czasu! Ale jakie to musi być nudne...

5) Zauważyłam ostatnio u siebie powtarzające się mechanizmy zakupowe. Zwracam olbrzymią uwagę na jakość ubrań co automatycznie wpływa na mniejszą ilość pomyłek. Dodatkowo mam swoje ulubione fasony spodni, swetrów, płaszczy itd. co w łatwy sposób określa moje preferencje. Następstwem tego są powtarzające się elementy w mojej garderobie.

Zmieniać garderobę 6 razy do roku czyli tyle samo ile kolekcji rocznie wypuszczają największe Domy Mody? O zgrozo! Dlatego nie sztuką jest pokazywać coraz to nowsze rzeczy. O wiele ciekawsze, jest komponowanie tych samych ubrań jednocześnie dodając do całości nowe elementy, które podkreślają oryginalność stylu. Ze mną jest podobnie dlatego jak się uprę na konkretny model spodni (obecnie są to Levisy 751) to noszę je bez przerwy! Oczywiście co jakiś czas wracam do innych ubrań w szafie. Przykładem są jeansy MOM marki Top Shop. Pokazywałam je tutaj - "Paul Costelloe bagoraz tutaj - "Let's talk: Black Jeans". Z pewnością za chwilę je odłożę by wrócić do nich ponownie za jakiś czas. 

Dajcie znać jak to wygląda u Was. Jestem bardzo ciekawa jak tzw. sezonowość wpływa na Wasze mechanizmy zakupowe. A już teraz zapraszam Was do zakładki #GetAdvised, w której co jakiś czas będę publikować swoje przemyślenia odnośnie stylu & życia ze stylem :) !


Fur: H&M | Jeans: Top Shop: Shoes & leather bag: Zara | Turtleneck: New Look | Scarf: Robert Kupisz | Earrings: Artelioni.pl


SHOP MY STORY

« Newer Post Older Post »

7 comments

  1. Torebka skradła moje serducho! :)

    ReplyDelete
  2. cześć! jestem typem stylu sportowego. Przy robieniu zakupów kieruję się "praktycznym zastosowaniem ubrania". Czasem jestem tak nastawiona: "ok dziś kupię sobie sukienkę" po czym jak jestem w sklepie to mój focus skupia się na rzeczach sportowych, do treningu i kolejnej parze legginsów, butów, bieliźnie sportowej :) (mogłabym tak wymieniać i wymieniać). Posiadam własną garderobę, w której głównie znajdują się rzeczy niestety sportowe...:)posiadam w garderobie kilka sukienek, ale są one zarezerwowane na specjalną okazję. Sezonowość wpływa na mnie w mniejszym stopniu choć kieruje się trendami, bo chcę być na czasie z nowinkami trendowymi.
    Jakość odgrywa u mnie bardzo dużą rolę. Nie patrzę na cenę, bo nie zawsze to co tanie jest dobre...
    w Twoim stylu również widzę powtarzające się ubrania, jakoś nie przeszkadza mi to, gdyż każdy musi chyba znać swoją "granicę". Myślę, że bardziej wymagające jest miksowanie tych samych rzeczy, jak pokazywanie coraz to nowych...
    Pytanie: czy kiedyś pojawi się znowu post o Twoim sportowym trybie życia? czy już jest to temat passe? :)

    ściskam!
    Czytelniczka Twojego bloga :)
    Marta

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cześć Marto! Bardzo się cieszę, że poświęciłaś chwilę na komentarz. Odnośnie Twojego sportowego stylu życia to często bywa tak, że podczas zakupów skupiasz się na takim zastosowaniu ubrań, jakie zajmuje Tobie większość dnia. Miałam kiedyś podobnie! Nic dziwnego, że za każdym razem szukasz nowych sportowych rzeczy!

      Nie ma co na siłę kupować czegoś co według kanonów idealnej garderoby powinnaś w niej mieć :) kilka sukienek zdecydowanie wystarczy :)

      Jakie są Twoje ulubione trendy z ostatnich najnowszych ? Gdzie szukasz inspiracji ? Jestem tego bardzo ciekawa.

      Masz rację! Mieszanie starych rzeczy z nowo zakupionymi jest zdecydowanie trudniejsze:)

      Myślałam żeby wrócić do pisania o moim sportowym trybie życie :) Staram się ćwiczyć, regularnie odżywiać...Nie mam żadnych problemów z wagą, ale brakuje mi tej adrenaliny po każdym z treningów. Przestałam pisać o moich aktywnościach na blogu ponieważ ten temat stał się niesamowicie modny. Każdy zaczął ćwiczyć dzieląc się swoimi osiągnięciami na FB, IG czy na blogu. Dlatego stwierdziłam, że to mało atrakcyjny temat...

      Zdradzę tylko, że jestem w trakcie rozmów z jednym sportowym miejscem więc może będzie troszkę motywacji na moich profilach! Trzymaj kciuki.

      Pozdrawiam ciepło
      Agnesa

      Delete
    2. dziękuje za odpowiedz :):):)Inspiracji głównie szukam po magazynach modowych, blogach etc. Moim ostatnim zakupem (niewiem czy do końca trafionym, bo się trochę wstydzę w tym wyjść haha jest bomber :) odzwierciedla on mój sportowy tryb, ale niewiem czy to nie będzie too much:)przyjdzie wiosna zobaczymy :)styl new Boish oraz blue denim chyba są moimi faworytami. Dobrze się czuje w takim luźnym stylu, lecz nie ukrywam, że czasem lubię zaskoczyć moich bliskich w sukience i szpilkach :)
      jestem trenerem personalnym i dla mnie najważniejsze jest to, aby rano szybko się wyszykować, pójść do pracy i czuć się dobrze w tym co mam na sobie...
      z niecierpliwością czekam na kolejne posty oraz może ten sportowy!Trzymam kciuki za Ciebie :)
      pozdrawiam,

      Marta

      Delete
  3. Mam tę samą torebkę.
    Ja staram się kupować rzeczy na lata, takie o których wiem, że będę nosić teraz, ale nie znudzą mi się później. Często jednak się łapię, że kupuje coś co akurat pokazało się w sieciówce, zakładam od razu po kupieniu i potem żałuje, bo to jest jedyny raz kiedy ta rzecz nie wisi na moim wieszaku, a jako, że odpięłam metki nie mogę już jej oddać :(

    ReplyDelete
  4. Zauważyłam ostatnio u siebie powtarzające się mechanizmy zakupowe - tez to u siebie zauwazylam, gdy po kilkumiesięcznym detoksie moj P zabral mnie na zakupy. Siegam po rzeczy, w ktorych i tak w kolko chodze wybierajac nowy wzor czy kolor dla odswiezenia. Potrafilabym w prosty sposob ograniczyc swoja szafe do kilku sztuk rzeczy, ktore tylko rozmnozylabym w kilka opcji kolorystycznych. O tym, ze w konkretnym modelu kurtek czuje sie dobrze zauwazylam juz dwa lata temu i od razu takich szukam. Ogromne szale towarzysza mi od zawsze. Kamizelki byly ze mna od zawsze tylko niedoceniane. W zeszlym roku w koncu udalo mi sie okreslic modele butow, w ktorych czuje sie dobrze, a 15 par sandal ogaraniczyc do dwoch - na slupku i klasycznych wygodnych dzieki czemu w nie tez moglam zainwestowac wiecej. Powoli staram sie okielznac moja garderobe dokladnie przegladajac rzeczy i decydujac co jest tym nr 1, a co tylko impulsem niepotrzebnym.
    A co najwazniejsze - to ze cos mi sie u kogos podoba lub czulabym sie ok w jakims polaczeniu juz nie jest rownoznaczne z tym, ze musze to miec ;d

    Pieknie wygladasz.Cudowne dodatkim, piekne futro!;)

    ReplyDelete
  5. Uważam ,że opinia pierwszej ze wspomnianych czytelniczek w poście jest niesłuszna. Umiejętność doboru strojów polega właśnie na tym by nie kupować za każdym razem nowego look'u,a umieć ubrania łączyć tak by zawsze wyglądały niebanalnie. Wydaje mi się ,że większość z nas nie jest w stanie pozwolić sobie na to by codziennie mieć inną kurtkę czy buty. Blogi modowe powinny pokazywać,że na przykład ulubione jeansy można nosić na kilka sposobów. Obawiam się,że blogerki odpowiadające wymaganiom już wcześniej wspomnianej czytelniczki nie mają nawet świadomości jakie ubrania mają w szafie (to znaczy w garderobie bo jedna szafa to byłoby chyba za mało), przez co dla nich tracą na wartości :/
    Co do postu to całkowicie przychylam się do twojego zdania. Szczerze mówiąc te jeansy (są świetne) połączyłabym raczej z trampkami, ale wygląda to zaskakująco fajnie :)

    http://theblacksweatshirt.blogspot.com/

    ReplyDelete

Recommended