eyes on: Garance Doré calendar

Posted on February 28, 2015


Perfect gift from @anastazjaborowska | @garancedore stuff | @embryolisse_pl #cream | @bikormakeup #eyeshadows | #clinique #douglas

interview for VERS24





Mój dzień zaczynam od: myśli, dlaczego ponownie obudziłam się punkt 6 bez budzika.

Pierwsze, co robię od samego rana: włączam ulubioną muzykę na Spotify i sprawdzam Instagram.

Na śniadanie jem: płatki górskie z sezonowymi owocami, a to wszystko w towarzystwie aromatycznej kawy w moim ulubionym kubku, który jest pamiątką z Paryża.

Używam kosmetyków takich jak: Clarins, Clinique, Embryolisse oraz L’occitane.

Moje ulubione perfumy to: Zadig & voltaire, Perles de Lalique, Kingdom Alexander McQueen, Diptique de Lavende, Rouge bunny rouge – Silhouette.







Czas jaki mija od przebudzenia się do wyjścia z domu: uzależniam go od planu dnia. Ze względu na to, że wcześnie wstaję, mam sporo czasu na spokojny poranek. Myślę, że jest to około 3 godzin.

Aby napić się kawy wybieram się do: warszawskiego Odette.

Pomysł na powstanie blogu modowego wziął się z: marzeń bycia korespondentką modową prosto ze światowych tygodni mody dla magazynu Vogue. Moja dotychczasowa praca zawodowa dotyczyła koordynowania budowy parków maszynowych, blog miał być odskocznią, pamiętnikiem, wirtualnym albumem inspiracji modowych a teraz już wiem, że również poniekąd jest drogą do celu…

Gdy wybieram stylizację, myślę: o tym, by być przede wszystkim sobą. Podobno mieszam ze sobą rzeczy, które z osobna do siebie nie pasują a w całości tworzą ‘moją’ kombinację. Dzięki konsekwencji ubieram się, a nie przebieram.

W swojej pracy lubię: nieograniczoną ilość projektów, których mogę być częścią. Ich mnogość jest dla mnie dobrą szkołą, inspirującym doświadczeniem oraz możliwością poznania wielu ciekawych i kreatywnych ludzi.



Moja szafa nie mogłaby istnieć bez: …hmm, beze mnie ☺. A tak szczerze, nie wyobrażam sobie mojej szafy bez dobrej pary jeansów, wełnianego płaszcza, wygodnych skórzanych mokasynów, czarnej koronkowej bielizny, kaszmirowego swetra oraz jedwabnej koszuli w kolorze niebieskim.

Inspiracji szukam: wszędzie ! Banalne? Może tak, ale to właśnie życie i jego codzienność inspirują najmocniej.

Najbardziej w życiu cenię: szczerość i lojalność.




Mój styl to: często wielki znak zapytania. Po kilku latach blogowania kwestia określenia mojego stylu wygląda dość prosto – albo coś czuję albo nie. Oczywiście nadal często dopadają mnie dylematy w kwestii ‘ciuchowych’ wyborów. Zadaję sobie sporo pytań …Czy tym razem się nie przebrałam? A może powinnam postawić na kolor? Mnogość ofert, jaką zarzucają nas sieciówki powoduje wiele wątpliwości. Sama osobiście postępuję według określonych zasad, choć niełatwo ich przestrzegać. Ilość rzeczy, butów oraz dodatków w mojej szafie powoduje, że podchodzę do zakupów baaaardzo rozsądnie. Wolę powiedzieć NIE, zastanawiając się nad zakupem, niż wyjść ze sklepu z pełną torbą rzeczy. Pierwsza zasada: 5-10 minut. Jeśli zbyt długo zastanawiam się nad zakupem danej rzeczy, to ostatecznie i tak z niej rezygnuję. Intensywne analizowanie czy nowy zakup będzie pasować do reszty powoduje, że nie warto w nią inwestować. Kolejną moją złotą zasadą jest zdecydowanie jakość. Przy wyborze rzeczy sprawdzam tkaninę oraz szwy – jeśli oba punkty zawodzą, a cena jest zbyt wygórowana mówię stanowczo NIE. Poza tym często podczas zakupów zadaję sobie pytanie: Czy daną rzecz będę nosić w kolejnym sezonie? Oczywiście nie mogę pewnych spraw przewidzieć, jednak stuprocentowe ‚szaleństwa’ trendowo-sezonowe nie są totalnie dla mnie.







Na zakupy wybieram się do: COS, Zara, H&M Trend, Hush Warsaw, Internet

Minimalizm jest dla mnie: słowem, którego mam ostatnio dość w modzie.

Ikona stylu: to osoba, która intryguję oraz inspiruje w każdej sytuacji życiowej – Caroline de Maigret.

Muzyka, którą lubię: powoduje u mnie dreszcze.

Uwielbiam osoby, które: mają osobowość, motywują do działania swoją pozytywną energią, są szczere i inspirujące.

Na obiad: wybieram się o godzinie 14:00. Od jakiegoś czas gotuję coraz więcej w domu. Staram się jeść zdrowe, lekkostrawne i proste potrawy. Bardzo lubię różnego rodzaju kasze, grillowane warzywa, makaron z owocami morza (polecam warszawską Dziurkę od Klucza).




Mój telefon: a raczej dwa telefony mam zawsze przy sobie. Staram się ograniczać ich używanie, jednak słabo mi to wychodzi. Maniakalnie rejestruję wszystko, co mnie wokół otacza. Robię zdjęcia i kręcę filmy.

Słucham muzyki: żeby się przy niej zrelaksować, pomyśleć, zmotywować, pomarzyć…

Nie wyobrażam sobie dnia bez: wypicia mojej ulubionej kawy!!!




Jestem najbardziej dumna z: tego, co osiągnęłam. Zrezygnowałam z wielu rzeczy, by robić to, co kocham. To, w jakim miejscu jestem, zawdzięczam w większej części osobom, które mnie otaczają oraz sobie. Nieskromnie? NIE !

Mój styl składa się z kilku elementów: przede wszystkim z dużej ilości płaszczy, ołówkowych sukienek, jeansów oraz błękitnych koszul.

Ulubione strona to: www.style.com

Swój wolny czas najchętniej spędzam: odpoczywając na wiele sposobów.



Wspomnienie, które pozostało na zawsze w pamięci: to historia z dzieciństwa opowiadająca o pociągu widmo ☺.

Osoba, którą podziwiam: jest zdecydowanie moja mama.

Czytam książki/magazyny: które mnie wciągają i inspirują bez reszty. Po kilku przeczytanych stronach już wiem, czy dana pozycja jest warta uwagi czy też nie.

Nie lubię kiedy: coś, czego jestem pewna w 100% nie idzie po mojej myśli

Polski rynek mody: chciałabym żeby dał ‘szansę’ tym mniej znanym projektantom, ale zdecydowanie zdolniejszym niż TOPowe nazwiska.





Podróżuję: myślami do wielkich stolic mody. Ostatnio prywatnie byłam w Paryżu oraz w Sztokholmie. Kolejne przystanki: Barcelona, Peru, Madryt i Bruksela.

Imprezowe centrum miasta, to: miejsce gdzie są dobrzy znajomi / przyjaciele.

Najbardziej lubię: czekoladowe lody  i owoce morza.

Jeżeli chodzi o wnętrza, preferuję: eklektyzm! Uwielbiam połączenie prowansji z loftowym klimatem prosto z Nowego Jorku, elementami z duszą i historią, którą mają np. meble antyczne.

Z mody nigdy nie wyjdzie: czarna, koronkowa bielizna.

Must-have na wiosnę-lato według Agnesy Adamczak: elementy z lat 70’.

Sukces dla mnie to: bycie szczęśliwym z samym sobą.

Za 11 lat będę: szczęśliwą i spełnioną zawodowo kobietą. Prywatne plany zostawię dla siebie…

Kładę się spać: tuż przed 23:00! Dzięki temu czuję się nad ranem wyspana, a poranna kawa smakuje jeszcze bardziej.

Kiedy zasypiam myślę o: planie kolejnego dnia oraz następnych działaniach związanych z blogiem




Podszewka to bardzo polska nazwa, zaś Twój blog prowadzony jest w dwóch językach – polskim i angielskim. Dbasz o to, by bez względu na miejsce, w którym się znajdujesz, nie zapominać o swoich korzeniach?
Piszę w dwóch językach, ponieważ mam wielu zagranicznych czytelników.


Jaki był Twój pierwszy post? Pamiętasz w co byłaś ubrana?
Mój pierwszy post był formą przywitania. Bałam się wówczas wrzucać swoje zdjęcia do Internetu, dlatego postanowiłam napisać tylko tekst. Kolejne posty pokazywały już moje stylizacje.


Swój internetowy pamiętnik zaczęłaś prowadzić w 2007 roku, kiedy blogosfera modowa w Polsce była bardzo słabo rozwinięta. Co natchnęło Cię do tego, by zająć się modą w takiej właśnie formie?
Zawsze chciałam studiować scenografię na poznańskim ASP. Później marzyłam o londyńskim Saint Martins. A skończyło się na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Blog miał być moim małym wirtualnym pamiętnikiem.

Jak ubierałaś się 8 lat temu, a jak ubierasz się teraz?
W ciągu 8 lat wiele się zmieniło. Do kwestii ubierania podchodzę obecnie z większą świadomością. Jestem odważniejsza i pewniejsza siebie, ale zarazem rozsądniejsza. Więcej klasyki, którą podkreślam elementami w moim stylu.




Jakie wydarzenia w świecie mody (kolekcje, kampanie reklamowe, trendy) miały dla Ciebie największe znaczenie w ciągu tych ostatnich ośmiu lat?
Jest ich tak dużo, że wymieniłabym ich sporo. Od wielu lat jestem wierną fanką kampaniom marki Celine.

Coco Chanel mawiała, że moda przemija, a styl pozostaje. Czy według Ciebie indywidualny styl w ogóle nie ewoluuje?
Moim zdaniem to słynne zdanie powinno brzmieć: „moda przemija, a wraz z nią dojrzewa styl”. Jeśli ktoś interesuje się modą i ma swój określony styl/gust często stawia na to, co lubi najbardziej, szukając zawsze czegoś świeżego w danym sezonie.

Do jakiego trendu nie potrafisz się przekonać?
Nauczyłam się mówić: „nigdy nie mów nigdy” i dlatego wydaje mi się, że nie ma takiego trendu.





Czy jest coś, co mogłabyś zmienić w świecie mody, gdybyś miała taką możliwość?
Życzyłabym sobie żeby w branży modowej wyznacznikiem sukcesu był talent i umiejętności, a nie znajomości. Mniej hipokryzji, więcej moralności.


Prowadzenie bloga wymaga pewnego rodzaju ekshibicjonizmu, podzielenia się ze światem swoim życiem, swoją prywatnością. Jak radzisz sobie z przyjmowaniem krytyki, negatywnymi komentarzami czytelników?
Odkąd pamiętam zawsze miałam olbrzymi problem z dzieleniem się swoim życiem prywatnym na łamach bloga, jednak jest to nieuniknione. Określiłam sobie granice, których staram się nie przekraczać. Tak naprawdę większość z czytelników, czytając mojego bloga, nie zna mnie prywatnie. Mogą mieć jedynie pewnie wyobrażenia. Na blogu najczęściej piszę w kontekście mody. Nie zwierzam się, ponieważ to nie w moim stylu. Jeśli chodzi o krytykę, która pojawia się na blogu, to się nią absolutnie nie przejmuję. Znam swoją wartość, więc nikt mnie w ten sposób nie ‘złamie’.





Na Podszewce znajdziemy także prowadzony przez Ciebie sklep internetowy, w którym wyprzedajesz ubrania ze swojej garderoby. Jak duża jest Twoja szafa i co w niej znajdziemy?
Ilość rzeczy w mojej szafie z roku na rok się zwiększa, dlatego bardzo dużo z nich wyprzedaję online. Nie lubię jak w garderobie zalegają mi rzeczy, których nie noszę, ale nie ukrywam, że ciężko mi się z wieloma z nich rozstać.


W mojej szafie znajduje się: bardzo duża ilość płaszczy, jeansów, sukienek ołówkowych, błękitnych koszul oraz butów marki Reebok.






Zakupy robisz odpowiedzialnie, czy zdarza Ci się kupować rzeczy, których nigdy nie zakładasz?
Cały czas uczę się robić odpowiedzialnie zakupy. Jestem na dobrej drodze. Popełniam mniej błędów, jednak czasami zdarzają się zakupowe wpadki.


Przywiązujesz uwagę do metki, czy jest Ci obojętne, czy ubrania które nosisz muszą pochodzić z odpowiednio wysokiej półki cenowej?
Dla mnie najważniejsza jest jakość. Dokonując wyboru, w pierwszej kolejności sprawdzam z czego jest uszyta dana rzecz. Następnie zwracam uwagę na fason/design.





Jesteś modową patriotką?
Nie jestem modową patriotką, natomiast jeśli chcę zainwestować w coś dobrego jakościowo, szukam tego wśród polskich projektantów.

Jakie polskie marki cenisz najbardziej?
MMC, KasKryst, Michał Szulc, torebki Nowińska, Est by Es, Wiola Wołczyńska, La Petit Trou, Zofia Chylak, Rillke, Mariusz Przybylski.



Czy na co dzień łączysz pracę z pasją?
Jak najbardziej TAK. Na co dzień łączę pracę z pasją. Dzięki niej mogę mieć codziennie kontakt z osobami, które tworzą polską modę i nie tylko.


Słyszałyśmy, że marzysz o pracy w amerykańskim Vogue’u. Jakie stanowisko odpowiadałoby Ci najbardziej?
Moim marzeniem jest bycie korespondentką fashion weeks na całyyym świecie !




Jaką osobę z wielkiego świata mody chciałabyś poznać osobiście, i o co byś ją zapytała?
Jestem zakochana w Caroline de Maigret. Uwielbiam ją za dystans i styl. A do tego jest tak bezpretensjonalna. No i co najważniejsze mieszka w moim kochanym Paryżu. Zapytałabym ją o wiele spraw…o jej ambicje, marzenia, plany, o jej inspiracje… Chciałabym zobaczyć, jak wygląda dzień Caroline, łącznie z wizytą w jej garderobie.




Jaki według Ciebie powinien być blog, aby osiągnąć sukces?
Przez siedem lat to pytanie zadawano mi najczęściej. Zawsze będę powtarzać, że sukces bloga jest zależny od dwóch elementów: pasji i konsekwencji. Po kilku latach zmieniło się jedno. Trzeba słuchać czytelników, bo to najczęściej dla nich piszemy i to ich chcemy inspirować. Jednak przykre jest to, że sukces osiągają często osoby, które z modą nie mają za dużo wspólnego. Im prostszy przekaz, tym więcej czytelników. Blog w wielu przypadkach to dochodowe biznesy bez osobowości.


Oryginalna publikacja tutaj -> KLIK :)

Rozmawia: Yanina Trapachka & Anna Jankowska | Zdjęcia: Anna Powierża | Bardzo dziękuję ekipie U Fryzjerów a w szczególności Przemkowi Kolas oraz marce Bikor noo i mistrzyniiiii mejkapu Polce Dźwigała | wszystkie elementy wystroju mieszkania pochodzą z H&M Home | Podczas nagrań miałam na sobie total look marki Top Shop w tym jeansy z najnowszej kolekcji (model MOM) | buty: Prima Moda | biżuteria: APART | Zegarek: Albert Riele aka APART

A Was kochani zapraszam na portal VERS24 - naprawdę warto <3

what about: SMART shopping

Posted on February 26, 2015





Kontynuując temat 'własnego stylu' z poprzedniego posta zastanawiałam się jak to jest ze mną. Po kilku latach blogowania kwestia określenia mojego stylu wygląda dość prosto - albo coś czuję albo nie. Oczywiście nadal często dopadają mnie dylematy w kwestii dokonywaniu wyboru. Zadaję sobie sporo pytań ...Czy tym razem się nie przebrałam? A może powinnam postawić na kolor? Mnogość ofert, jaką zarzucają nas sieciówki powoduje wiele wątpliwości. Sama osobiście postępuję według określonych zasad chodź niełatwo jest je przestrzegać. Ilość rzeczy, butów oraz dodatków w mojej szafie powoduję, że podchodzę do zakupów baaaardzo rozsądnie. Wolę powiedzieć NIE zastanawiając się nad zakupem niż wyjść ze sklepu z pełną torbą rzeczy...


Od dłuższego czasu trapi mnie myśl odnośnie posiadania garderoby idealnej. Za każdym razem obiecuję sobie, iż w mojej szafie będzie 'wisiało' 100% mojego stylu. Z wielkim zapałem czytam kolejne posty o slow fashion m.in. u StyleDigger i zadaję sobie pytanie czy potrafiłabym tak jak Asia ograniczyć ilość rzeczy w szafie? Staram się żeby tak było i z roku na rok jest coraz lepiej..,ale czy pracując w branży modowej można sobie pozwolić na jakiekolwiek ograniczenia w ilości posiadanych ubrań? Przecież żeby być 'na czasie' / być modnym powinno się zaskakiwać oraz pokazywać z posta na post coraz to nowsze rzeczy...nie wspomnę już o bywaniu na imprezach / showbiznesie (ale to już inna para kaloszy, której nie mam ochoty omawiać). Moim zdaniem jak najbardziej można! Nie trzeba mieć szafy pełnej modnych ubrań. Co więcej bardzo cenię sobie osoby, które nie potrzebują piór, cekinów etc by czuć się i wyglądać dobrze (wkrótce napiszę o swoich faworytkach). Oczywiście takie osoby jak Macademian Girl nie byłyby sobą gdyby nie miały na sobie czegoś awangardowego i bardzo dobrze !


Co należy zrobić by nie ulec zakupowym pokusom??? Od jakiego czasu stosuję kilka zasad. Pierwsza z nich dotyczy 5-10 minut. Jeśli zbyt długo zastanawiam się nad zakupem danej rzeczy to ostatecznie i tak z niej rezygnuję. Intensywne analizowanie czy nowy zakup będzie pasować do reszty powoduje, że nie warto w niego inwestować. Uwierzcie mi, że jest to bardzo proste we wdrożeniu w życie. Jeśli widzicie w sklepie coś fajnego i nie wyobrażacie sobie życia bez zakupu to koniecznie musicie to mieć (skąd ja to znam)...jednak jest jedno ALE - jeśli chodź przez moment zadacie sobie pytanie w stylu: gdzie to pomieścicie? czy ta nowa rzecz nie przypomina waszych 4 innych sukienek w szafie? kiedy to założycie skoro dopiero od poniedziałku zaczniecie dietę (z tym mam czasami problem hah)? Zdecydowanie warto wówczas sobie odpuścić!


Kolejną moją złotą zasadą jest - jakość. Przy wyborze rzeczy sprawdzam tkaninę oraz szwy - jeśli oba punkty zawodzą a cena jest zbyt wygórowana mówię stanowczo NIE. Oczywiście tutaj kłania się wiedza odnośnie materiałów. Jeśli macie wątpliwości i gubicie się w gąszczu informacji, które możecie znaleźć na etykiecie zapraszam na krótki post u Aśki. Oczywiście zdarza mi się kupić coś z domieszką chociażby wiskozy jednak najczęściej stawiam na bawełnę, wełnę, kaszmir, jedwab czy też naturalną skórę. Warto mieć również świadomość tego, że delikatne materiały często są mniej odporne na eksploatowanie.


Ostatnią trzecią zasadą jest kwestia trendów i ich sezonowości. Często podczas zakupów zadaję sobie pytanie - czy daną rzecz będę nosić w kolejnym sezonie? Czy może jest to chwilowe zauroczenie bądź wpływ kampanii reklamowej promującej najnowszą kolekcję? Oczywiście nie mogę pewnych spraw przewidzieć jednak 100% 'szaleństwa' trendowo-sezonowe nie są dla mnie. Co więcej nie kupuję rzeczy, które są bardzo charakterystyczne w danym sezonie. Co pół roku pojawiają się tzw. 'globalne mast-hewy', które są w posiadaniu prawie wszystkich. Wówczas nawet najniższa cena, najlepsza jakość i klasyczny (czy super modny) fason nie skłonią mnie do zakupu. A jak jest u Was? Macie swoje złote zasady: jak rozsądnie podejść do zakupów?



20150205

Posted on February 21, 2015




Looking through the runways from SS2015 and reading the reviews regarding the best collections of the season, I am sure that the new era is approaching. Officially the individual style outweighs following the runway fashion. Designers are not styling the shows but they are giving women the freedom of choice. Variety of styles, options, combinations are giving us a lot to choose from and a lot to show. In upcoming season everything that is not forbidden is fashionable and more. There are few leading trends, like the return to 70s, but overall each one of us can go with what they like – pastels, brights, retro style, rock edge or romantic touch. You can go minimal or rich! I am all for it! Do not copy, get inspired!


Thinking about today’s outfit I decided on long New Look cardigan and Z& Other stories jacket. I was unsure if this will work. I wore it and felt good so I went with this choice. Moreover, after shooting this post, I saw Chiara Ferragni from z www.theblondesalad.com/ wearing short jacket with long coat on New York Fashion Week. For me, the effect is absolutely genious.
How to define your style? How to determine : what is my style? Is it minimalistic? In my opinion its hard to say.
In upcoming post I will share some rules of how to create and sustain your own style.. not only when it comes to fashion. See you soon…



Przeglądając pokazy z SS2015 oraz czytając wiele recenzji odnośnie najlepszych kolekcji sezonu jestem przekonana, że nadchodzi nowa era. Oficjalnie własny styl liczy się bardziej niż kopiowanie trendów z wybiegów. Projektanci nie stylizują pokazów tylko dają kobietom wolność wyboru. Mnogość stylów, propozycji, kombinacji i ich waria(n)cji dają duuuże pole do popisu. W nadchodzącym sezonie modne jest wszystko a dozwolone jest jeszcze więcej. Jest kilka wiodących trendów takich jak chociażby powrót do lat 70' jednak każdy z nas może wybrać sobie coś dla siebie...pastele, intensywne kolory...styl retro w wydaniu rockowym lub romantycznym. Minimalistycznie lub na bogato! Jestem na TAK. Nie kopiujmy tylko inspirujmy się. Wybierając dzisiejsze połączenie - długi kardigan marki New Look oraz pikowaną kurtkę z & the other stories zastanawiałam się czy całość będzie 'wyglądać'. Po założeniu czułam się bardzo dobrze więc odpowiedź była prosta - TAK ! ...co więcej kilka dni po zrobieniu tych zdjęć, sama Chiara Ferragni z www.theblondesalad.com/ na nowojorskim fashion week również ubrała krótką kurtkę na długi płaszcz. Jak dla mnie efekt jaki osiągnęła był genialny....

Tylko jak tu określić swój styl? Jak odpowiedzieć sobie na pytanie: jaki jest on jest? ..hmm minimalistyczny? No tak - standardowa odpowiedź! Moim zdaniem często trudno go określić... ! Poczekajcie cierpliwie ponieważ w kolejnym poście podzielę się z Wami kilkoma moimi zasadami odnośnie tego jak konsekwentnie kreować swój własny styl...nie tylko w kwestii ubioru. Do zobaczenia ...





Cardigan, scarf, shirt, jeans: New Look | Jacket: & the other stories | bag: Prada | watch: Albert Riele aka APART | earrings: APARTphotos taken by Kinga <3

The layers !

Posted on February 12, 2015



coat: preska | jumper, jeans, scarf: New Look | shirt: COS | watch: Albert Riele aka APART | photos: Kinga <3 


Layers are my favorite choice for freezing days. I cannot bare wearing the same thermal jacket all the time. I love to play with wearing few things at the time. Sometimes I wear two coats together (the one from Preska is unbelievably warm) or I go with two blazers. I like when it all looks interesting and true to me and this is what is the most important to me.

Warstwy to moje ulubione rozwiązanie na mroźne dni. Nie wyobrażam sobie noszenia jednej 'tej samej 'termo' kurtki. Uwielbiam kombinować zakładając kilka rzeczy na raz. Czasami jednocześnie nakładam dwa płaszcze (ten płaszcz z Preska jest nieziemsko ciepły) czy też marynarki. Dzięki temu całość zawsze wygląda oryginalnie i po mojemu a to jest dla mnie najważniejsze.

NOWIŃSKA bag

Posted on February 05, 2015




Today I would like to show you a combination of grid and stripes! Yes…it is probably possible only for me. I could easily cross it out thinking it is never going to work but I stick to the risky unusual combinations. Mixing prints or textures is not easy. It is important not to look proportional. It’s easy to overdo it so please remember to add classic leather shoes to make it a whole. My favorite leather bag comes from Maria Nowinska. I bought it at HUSH WARSAW, my love at first sight. Few years ago I fell in love with this designer’s projects during Poznan fashion market. Back then, I could not afford it. This time I could not resist it. Short conversation with the designer, that currently resides in Shanghai, made me fall for her bags even more. I admire the details and high quality. Mixing positive energy, experience and passion makes the explosive combo.



Siedząc właśnie w przytulnym mieszkaniu popijam moją mocną kawę. Nie wyobrażam sobie poranków bez zapachu kawy. To mój ulubiony rytuał. Za oknem śnieżyca a dzień zapowiada się bardzo pracowicie. Z utęsknieniem spoglądam na zdjęcia, które dzisiaj publikuję. Ah ta Meg_Galla to zdolna dziewczyna. Robienie z nią zdjęć to przecudowna przyjemność...Polecam serdecznie pracę z Magdą! Młoda i utalentowana ze świeżym podejściem <3

Przechodząc do meritum - chciałam Wam dziś pokazać jak połączyć kratę (płaszcz z limitowanej kolekcji NEW LOOK) z paskami (spodnie marki MANGO). Tak... tak to chyba możliwe tylko u mnie. Z góry można założyć niepowodzenie jednak moim zdaniem warto kombinować przełamując stereotypy. Mieszanie printów czy też faktur nie jest takie proste. Najważniejsze żeby takim połączeniem nie zaburzać swoich proporcji. Łatwo przesadzić dlatego warto pamiętać o klasycznych skórzanych dodatkach ponieważ to właśnie one 'zrobią całość'. Sama osobiście postawiłam na moją ulubioną skórzaną torbę od Marii Nowińskiej, którą zakupiłam podczas zimowej edycji HUSH WARSAW. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Kilka lat temu na małych modowych targach, w poznańskiej rzeźni, zakochałam się w jej projektach. Kupno wówczas takiej torby było dla mnie nieosiągalne. Tym razem nie mogłam przejść obok nowych modeli obojętnie. Krótka konwersacja z projektantką, która obecnie mieszka w Shanghaju, spowodowała, że zakochałam się w jej torbach. A #miłość do Nowińskiej tkwi przede wszystkim w szczegółach i wysokiej jakości. Połączenie pozytywnej energii, doświadczenia i pasji tworzą mieszankę wybuchową. Warto inwestować w zakup rzeczy czy też dodatków od najlepszych polskich projektantów!




coat - limited collection: NEW LOOK | pants: MANGO | shoes: PRIMA MODA | bag: NOWIŃSKA | necklace: APART | diamonds earrings: APART | shirt: NEW LOOK | make-up: BIKOR | photos: MEG_GALLA

Dolce & Gabbana coat

Posted on January 29, 2015


photos: MEG_GALLA


Nothing makes me more happy than online shopping! When I got into www.pyskatyzamsz.com I could not resist it! Great store, where you can find designers exclusive products at affordable prices. I fell in love with wool Dolce & Gabbana coat. Elegant shape, right length make me feel very comfortable. In addition, the sewing is perfectly done. Urban style of the coat paired with white Wolczanka shirt and Mango trousers create absolutely perfect outfit for me for everyday wear. Even extremely high booties by PRIMAMODA did not disappoint. Very comfy and nicely done.



Nic nie sprawia mi tak dużej przyjemności niż udane zakupy online. Jak tylko wpadłam na stronę - www.pyskatyzamsz.com nie mogłam 'przejść' obojętnie. Świetny sklep, który w swoim asortymencie ma w sprzedaży markowe ekskluzywne produkty w fajnych cenach. Sama osobiście zakochałam się w wełnianym płaszczu Dolce & Gabbana. Prosty klasyczny fason sprawia, że czuję się w nim bardzo wyjątkowo. Poza tym jest odszyty I D E A L N I E. W miejskim stylu w połączeniu z białą koszulą marki Wólczanka oraz ze spodniami marki MANGO - tworzą zestawienie 100% w moim stylu. Idealny miejski look na co dzień. Nawet niebotycznie wysokie i seksowne botki marki PRIMAMODA nie zawiodły tego dnia. Wygodne i bardzo dobrze wykonane.




Dolce & Gabbana coat: Pyskaty Zamsz | Pants: MANGO | Shirt: Wólczanka | Bag: PRADA | Ring: collection INDALI from Apart | Eyewear: Trussardi | Shoes: PRIMAMODA | photos: MEG_GALLA